Podział kosztów weselnych, jakie mogą być problemy?

Opublikowany przez

Zgodnie z tradycją to rodzice Pary Młodej dzielą między sobą koszty organizacji przyjęcia weselnego. Oczywiście w ostatnim czasie dość dużo się zmieniło. Coraz częściej zdarza się tak, że to narzeczeni sami pokrywają wszystkie koszty. Jednak nie zawsze tak jest. Czasami strony mają problem z podzieleniem kosztów. Szczególnie w przypadku, gdy rodziców Panny Młodej lub Pana Młodego jest po prostu nie stać na taki wydatek. Zdarza się tak, że narzeczeni narzucają rodzicom konieczność zapłaty za wybraną salę czy atrakcje, nie pytając czy rodziców stać jest na taki wydatek. To niestety bardzo przykre, ale dość częste zjawisko.

Podział kosztów weselnych, pół na pół

Dzielenie kosztów pół na pół jest sprawiedliwe tylko w jednym przypadku. Jeśli zapraszane jest tyle samo gości ze strony Pana Młodego i Panny Młodej. Niestety można również spotkać się z sytuacją, kiedy to ze strony jednego z narzeczonych zapraszanych jest bardzo niewiele gości, a dużo więcej ze strony drugiego narzeczonego. W takim przypadku nie ma mowy o sprawiedliwym podziale kosztów pół na pół. Natomiast warto jest podzielić łączny koszt proporcjonalnie do liczby gości zapraszanej przez każdą ze stron – najlepiej sprawdzi się podział ¼ do ¾ lub 30% do 60%. Dzięki temu podział będzie bardziej sprawiedliwy. Niestety o wiele częściej zdarza się sytuacja, kiedy to jedna strona (a najczęściej jest to ta, z której zapraszanych jest więcej gości) narzuca drugiej stronie, podzielenie kosztów po połowie. Oczywiście w takim przypadku najlepiej jest niezgodzie się na takie rozwiązanie oraz zaproponować inny podział, bardziej racjonalny. Oczywiście wesele dziecka organizuje się tylko raz, jednak nie oznacza to, że rodzice nie mają nic do powiedzenia oraz muszą zgodzić się na każde z rozwiązań.

Zbyt duże wymagania dzieci

Równie często zdarza się tak, że dzieci mają bardzo wygórowane wymagania. Planują ślub marzeń, wybierają przeróżne atrakcje. Niestety łączny koszt organizacji takiego przyjęcia przekracza możliwości finansowe rodziców. Najczęściej w takiej sytuacji dzieci nie chcą słuchać rodziców, na siłę starają się narzucić konkretnego rozwiązania. W takim przypadku najlepszym rozwiązaniem okazuje się wskazanie przez rodziców kwoty, jaką mogą przeznaczyć na organizację przyjęcia weselnego. Pozostałe koszty narzeczeni będą musieli pokryć sami. Jest to bardzo rozsądne rozwiązanie. Przede wszystkim dlatego, że narzeczeni nie będą musieli rezygnować ze swoich planów. Oczywiście o ile będą wstanie sami pokryć część kosztów weselnych.

Rodzice nie muszą płacić za wesele!

Najważniejsze jest, aby pamiętać o tym, że rodzice mogą, ale nie muszą płacić za przyjęcie. Narzeczeni mogą jedynie poprosić o pokrycie kosztów związanych z organizacją ślubu. Nie ma tutaj mowy o żadnym przymusie. Wręcz przeciwnie. Rodzice mają prawo odmówić pomocy. Oczywiście taka sytuacja rzadko kiedy się zdarza. Niestety narzeczeni często zapominają o tym, że rodzice nie mają obowiązku płacić za wesele.

Tradycyjny podział kosztów

Wyróżnić można tradycyjny podział kosztów weselnych. Kiedyś to rodzice w całości pokrywali koszty związane z organizacją przyjęcia. Dziś w wielu przypadkach rodzice wzorują się na przyjętych zasadach.

Rodzice Panny Młodej pokrywają koszty związane z:

  • dopełnieniem wszystkim formalności – opłaty w kościele lub Urzędzie Sanu Cywilnego,
  • zatrudnieniem fotografa lub kamerzysty,
  • zatrudnieniem zespołu muzycznego lub DJ,
  • wynajęciem sali weselnej,
  • zakupem sukni ślubnej.

Rodzice Pana Młodego pokrywają koszty związane z:

  • zakupem garnituru,
  • zakupem alkoholu,
  • wynajęciem samochodu do ślubu dla Pary Młodej,
  • zakupem bukietu dla Panny Młodej,
  • organizacją podróży dla Pary Młodej.

Zdjęcie miniaturki: Pixabay.com

2 Odpowiedzi
  • Iwona
    24 sierpnia, 2016

    Bardzo mądry wpis. Rzeczywiście obserwuję wymyślanie wielu atrakcji, nie bacząc na to ile ma się samemu pieniędzy i ile mają rodzice. “Zastaw się, a postaw się”, lecz czy o to chodzi?

  • angelika.swiatek@wp.pl
    24 sierpnia, 2016

    my ustaliliśmy, że każdy płaci za swoich gości, a resztą kosztów dzielimy się na pół. wyjątkiem są obrączki, za które mój narzeczony postanowił sam zapłacić.

Co myślisz?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.